piątek, 27 listopada 2015

Edonia zawieszona !!!

===========================UWAGA!!!===========================
Iż nie mam natchnienia do pisania proszę
się nie stresować , gdy tylko będę je miała od razu napiszę
kolejną część Edoni!!!!
Na razie musicie to przeboleć :( 
                                                                        Przepraszam 
                                                                                                        ~Ola
================================================================

piątek, 13 listopada 2015

Edonia - Ucieczka Julii #4

Po wczorajszej małej kłótni z ojcem Julia 
spała do pózna ,wstała około jedenastej.Gdy się ubrała to zjadła gofry
(jej gofry na śniadanie) Wtedy poszła do Kasiwa on właśnie się bawił 
lecz gdy tylko ją zobaczył od razu do niej podbiegł.
Księżniczka postanowiła polecieć do południowego królestwa 
(tam mieli  być jej bracia)
iż jej ojciec się nie
zgodził postanowiła uciec:
-Kasiw!Do południowego królestwa!- krzykneła Julia
Młody gryf  wzbił się w powietrze i leciał wraz z Julią na obóz przetrwania.
Iż było ono oddalone o pare godzin lotu od Edonii 
musieli lecieć bardzo a to bardzo długo.
Po dwóch godzinach w powietrzu Kasiw był bardzo zmęczony 
Julia postanowiła zatrzymać się w lesie bukowym.
Gdy byli nad nim gryf zleciał
pod drzewo otulił Julię skrzydłem i poszedł spać.
Julia przypomniała sobie jak w dzieciństwie wraz z 
braćmi i rodzicami przychodzili się
właśnie ty bawić w chowanego.
Po paru minutach Julia zasneła.
Obudziła się w niewielkiej klatce,która stała na lekkim podwyższeniu:
-Kasiw! Gdzie jesteśmy?
-Jesteście w więzieniu południowego królestwa-rzekł strażnik
-Ale jak to?
-Byliście na naszych terenach.A na dodatek nie masz opiekuna.
 -Ależ ja jestem księżniczka Julia z Edoni!Mój ojciec król Jan wraz z 
matką Sarą żądzą tamtymi terenami !
-Wybacz lecz nie mogę ci ufać ,jeśli jeśli mówisz prawdę
to to jest królewski gryf?
-tak a czemu pan się pyta?
-niech więc podniesie prawą przednią łape do góry !
-Ale po co?
-Jeśli mówisz prawdę on ma znamię na łapie
-No dobrze Kasiw pokaż łapę-powiedziała Julia wtedy Kasiw podniósł łapkę
-Jestem już pewien że nie kłamiesz,a więc wybacz mi za tą pomyłkę
-Przeprosiny przyjęte,każdy się może pomylić:)
-Czego szukasz księżniczko ?
-Braci
-Z królestwa Edoni jest tylko jeden siedemnastoletni Piotr
-Tak to mój brat!
-A więc choć  zaprowadzę cię do niego
-Dziękuję
Wtedy Julia,Kasiw i strażnik ruszyli w stronę toru przeszkód 
-Piotr z Edoni!Do mnie !-krzykną strażnik
Wtedy siedemnastolatek przyszedł :
-coś się stało?Julia co ty tu robisz?
-Stoję:)-odpowiedziała księżniczka przytulając brata
-możemy porozmawiać na osobności
-Tak-odpowiedział strażnik odchodząc
-Co ty tu robisz?-pytał się brat
-Przyleciałam do ciebie ponieważ tęsknie a tato powiedział mi
że ty jesteście ale ten strażnik mówi że ty tylko tu jesteś!
-Bo to prawda inni są w domu
-nie ponoć tu wszyscy jesteście!
-Czy ojciec jest z tobą?
-Nie
-A czy wie że tu jesteś sama?Z gryfem?
-No eeee....
-Uciekłaś?!!??
-Tak ale on nie chciał abym tu przyleciała
-No dobra poproszę sekretarza aby wysłał gołębia że tu jesteś,
ale robi się ciemno i nie wrucisz teraz do domu!
-To gdzie mam zostać Tu?
-Tak ! Poproszę strażnika 
a jutro z samego rana powrócimy do domu
-Jak ''powrócimy,,???
-Ja pojadę z tobą i wyjaśnimy z ojcem dlaczego cię okłamał.
-Dobrze:')
Wtedy przyszedł starażnik i powiedział:
-Julio będziesz spała w osobnej sali.
-Ale ja się będę bała-odpowiedziała Julia.
-Może spać ze mną-powiedział Piotr
-Dobrze-rzekł strażnik -Piotr wracaj do treninku a ty Julio popatrz co
oni robią-dopowiedział
Wtedy Julia usiadła i patrzała a inni ćwiczyli
(prawie jak lekcja w-f z zwolnieniem xd)
Potem wieczorem poszli spać a rano się obudzili.
Wszyscy oprucz Julii w nocy mieli biegać po lesie i ćwiczyć.


ps.Ach niema jak przerywać wam w najlepszym momencie :)))
Resztę poznacie lub za dwa dni lub za tydzień xddd

-------------------------------------------UWAGA!--------------------------------------------
Ogłoszenia parafialne!
Zaprzestaje z wrzucaniem wam codziennie posta!
czemu?Nie daje rady lecz w święta,ferie i wakacje obiecuje
dodawać 2-3 posty dziennie :)
i może w piątek,sobotę i niedziele :)

niedziela, 8 listopada 2015

Edonia-Mogę odwiedzić moich braci? #3

Po przebudzeniu Julia od razu pobiegła do swojego
Gryfa którego nazwała Kasiw.
Młody czworonożny zwierzak już od dawana latał pod niebem:
-Kasiw!-krzykneła Julia
Gryf gdy tylko usłyszał głoś dziewczyny przyleciał do niej.
-Och stęskniłam się za tobą bardzo!
Gryf uśmiechną się do niej i ją przytulił.
Po paru godzinach jazdy na Gryfie królowa zawołała córkę na obiad:
-Julio! Obiad!
-Już idę!-odpowiedziała
Gdy weszła do zamku,od razu ujrzała stół z jedzeniem:
-ziemniaki,
-rosół,
-sałatki,
-pierogi,
-itp.
Siadła na swoim miejscu i zaczeła jeść:
-Kiedy wrócą moi bracia?
-Niebawem-odpowiedział Ojciec 
-A czy mogę ich odwiedzić?
-Niestety nie.
-Ale teraz mam Kasiwa on mnie tam dowiezie.
-Ale nie możesz!-krzykną zdenerwowany król.
Po obiedzie Julia ciągle pytała się czy może odwiedzić braci,jednak ojciec nie
chciał o tym mówić.
Potem księżniczka poszła spaś.  

10 Dzień-niedziela

Hej dzisiaj już 10 dzień naszego takiego
codziennego maratonu ale dziś się nic ciekawego
nie stało więć nic wam nie powiem 
ale byłam w kościele i u rodziny :)
To cześć !Ale dziś będzie kolejna część Edoni ! 

sobota, 7 listopada 2015

Edonia- jazdy na Gryfie #2

Był słoneczny i piękny poranek,gdy młoda Julia 
jeszcze spała jej ojciec rozmyślał co począć z nowym gryfem:
-Kochana żono moja co ja mam z nim począć mamy kolejnego 
królewskiego Gryfa.
-Podaruj go jednemu z swych starszych synów-podpowiadałam mu żona
-Och nie oni są lekko myślni i nieodpowiedzialni.
-To podaruj co Julii-powiedziała królowa Sara
-To świetny pomysł lecz jak coś jej się stanie?
-Ona jest odpowiedzialną dziewczyną.
Po tych słowach król zerwał się z swojego tronu i ruszył w stronę 
pokoju swej córki.
-Julio,Julio wstawaj kochana mam dla ciebie wspaniałą nowinę!-powiedział król wchodząc do 
pokoju swej ukochanej córki.
Lekko zaspana i zaskoczona córka powiedziała:
-Jaką tatusiu ?
-Dostaniesz młodego Gryfa do latania po niebie...Lekcje zaczynasz już dziś!-powiedział Król
Julia nic nie mówiąc zerwała się z łóżka przytuliła ojca i z radosnym uśmiechem na ustach
pobiegła zjeść śniadanie i się ubrać.
Po paru minutach Księżniczka wybiegła z zamku i pobiegła do stajni Gryfów,
tam już czekał na nią dumny Ojciec:
-Oto twój czworonożny przyjaciel -powiedział Król Jan
-Och jest piękny-odpowiedziała Julia
Wsiadła na Gryfa i wyszła z nim na plac nauki.
Wysoki brunet o brązowych oczach zaczą uczyć Julię jak latać na tym
magicznym stworze.Po paru godzinach córka króla latała w chmurach 
na Gryfie,jej tata był bardzo radosny.
Jej bracia nie mogli tego ujrzeć ponieważ byli na obozie przetrwania w
innym królestwie.
Wieczorem Julia była bardzo zmęczona ,lecz też ogromnie szczęśliwa.


9 Dzień - zbiórka harcerska

Hej!
Dzisiaj Sobota więc byłam na zbiórce harcerskiej:P
Była mega fajna zabawa graliśmy w statki,śpiewaliśmy i gadaliśmy o różnych sprawach.
No ale od początku:
Rano wstałam około 9;OO
zjadłam śniadanko i się ogarnełam postanowiłam 
dzisiaj ubrać soczewki więc to zrobiłam.
Potem pograłam na telefonie i kompie ,gdy moja mama i siostra siedziały w kuchni
robiły ciasto i jakieś ciasteczka itp, ja oglądałam filmy na YT
i siedziałam na fb.
Potem zjadłam pyszny rosołek i ruszyłam
na zbiórkę.
Potem przyjechał po mnie mój tata  i wróciłam do domku.
Tam pooglądałam sobie Harrego Pottera i poszłam z moim 
psem na spacer.
Potem postanowiłam zdjąć soczewki i się umyć aby potem napisać
tego posta.
Gdy to zrobiłam zaczełam pisać posta.

***

I to tak w skrócie był mój dzień :)

piątek, 6 listopada 2015

Edonia-początki historii #1

Za siedmioma górami i lasami,
pięcioma rzekami i łąkami,
za wioską smerfów i chatą Gargamela,
za lasem w którym mieszkały gumisie.
Żyła sobie piękna,młoda i dostojna księżniczka a wołali ją
Julią. Miała zarówno 12 lat,
była jedyną córką króla Jana i królowej Sary,
jednakże niebyła jedynaczką miała pięciu braci:
-17 letniego Piotra ,który był najstarszy z rodzeństwa,
-16 letniego Adama,
-15 letniego Tadeusza,
-14 letniego Kacpra,
-6 letniego Tomka,który był najmłodszy .
Julia była oczkiem w głowie ojca , czemuż się spytacie ,a owo była
chudziutką ,malutką dziewczynką ,
do teraz prosi Go o pomoc. Otóż reszta rodzeństwa silni chłopcy,
samowystarczalni i odważni.
Mieszkali w spokojnym i  odludnym miejscu,
przed zamkiem stało kilka domów w których zamieszkiwali poddani
króla Jana.
Żyli w zgodzie i ładzie.
Nie bali się niczego iż dookoła ich wioski stały silne mury pałacowe.
Bramy od strony wejścia strzegły dwa potężne gryfy,
a od strony wejściowej dwa jednorożce miłe dla mieszkańców
Edoni (nazwa terytoriów króla),a mordercze dla osób obcych.
Przy zamku stała niewielka szkoła dla dzieci zamieszkałych w wiosce,
z placem zabaw i boiskiem do siatkówki i piłki nożnej.
Tuż po przeciwnej stronie była stajnia dla gryfów i jednorożców na których
można było latać.Obok stała szkoła nauki latania na tych pięknych stworzeniach.
Iż król był najbogatszą osobą w promieni parunastu kilometrów,
w każdą niedziele organizował wielką ucztę dla wszystkich zamieszkałych tereny Edoni.

                                                            C.D.N
***

Mam wielką nadzieje ,że wam się spodobało piszcie w komentarzach jak wam się
podobało.A teraz pare zdjęć jak to mogło wyglądać:


Gryfy:



jednorożce:



8 dzień - szkoła

Hey dzisiaj kolejny dzień z postem 
między innymi piątek :)
Ojej ile się dziś działo może powiem wa po prostu najciekawsze momenty
w tym jakże pięknym dniu...

***

No a więc tak
na godzinie wychowawczej i technice robiłam zdjęcia robiłam zdjęcia
 Na jakiejś przerwie grałam z chłopakami w piłkę i miałam
glany i strzeliłam z czuba i bym wybiła okno
jakby było szklane ale na moje szczęście
nie było:)

Potem na wdż też robiłam zdjęcia
i piliśmy herbatkę ...

Potem miałam kółko z j.polskiego a tam nic
ciekawego i jedna z moich koleżanek (Wiktoria)
powiedziała pani że mam talent do rysowania i muszę namalować pani 
taki obrazek z masą elementów (jak namaluje wstawię fotki )

Potem sama wracałam do domku
zjadłam obiad i posprzątałam w pokoju
potem posiedziałam w necie i zaczełam pisać posta 
poszłam na spacer z psem i dokończyłam pisać posta:)



Poranek:

 Szkoła:


 Więcej szkoły :) :
Słowa naszej wychowawczyni:
 Plan mojego kibla w warsztacie:

 Ju:
 Paweł:

 Natsu i Lucyna:


Ja i ta jegomość:






 Powrót z szkoły:

 A jeszcze wdż:
Ju (link bloga w opisie)
 Julia: (link bloga w opisie)
 Kara (link bloga w opisie)
 ja:




Taka kartka co robilśmy na wdż no co sądzą o mnie inni:

Ja w domku:
A to z kiedyś :)

Ju:http://onarainbowlife.blogspot.com/
Julia : http://juziol.blogspot.com/
Karoliny: http://mypassionsiscrazy.blogspot.com/

Postanowiłam dodać coś nowego na bloga co będzie co tydzień w piątek
a więc tak moi koledzy i niektóre koleżanki karzą mi zacząć pisać książkę
więc zacznę tylko jeszcze nwm o czym piszczie mi w kom o czym
mogę zacząć pisać historyjki ps. Najlepiej jakieś smutne bo mi najlepiej
wychodzą ale mogę też wesołe jak was to uszczęśliwi:)

czwartek, 5 listopada 2015

dzień 7-Nowy telefon

Hey dzisiaj czwartek więc kolejny dzień naszego takiego małego maratonu z postami codziennie.mam dzisiaj dla Was niusa mam Nowy telefon ale trochę go jeszcze nie ogarniam a więc przepraszam za moje dzisiejsze pismo raz duża raz mała literą i czasem bez kropek :-P

***

Wstałam o godzinie 7;00
Zjadłam chleb ogarnęła się i dzisiaj
Poszłam pieszo do szkoły
W posłowie drogi napisałam na wiktorie B ona była rowerem ale jechała Pirelli obok mnie B-)
Pierwsza lekcja -w-f
Nudyy 
Drug lekcja-matematyka
Ciekawa lekcja i karkówka =-O
Trzecia lekcja-w-f
Nudyyyy
Czwarta lekcja - historia
Sprawdzian
Piąta lekcja- język Polski
Miał być pokaz rycerski ale
Został przełożony na jutro :'(
Szata lekcja - religia
Nudyyy

Powiem wróciliśmy do domu
(Ja,kara,ju,wiktoria)
Tam zjadłam obiadek
Przyszedł David i była beka
Ale niestety w nocy ucieka do Anglii
Potem napisałam pracę na konkurs 
Oglądałam telewizję i to chyba
Wszystko a nie jeszcze zjadłam kolację
I zaczęłam pisać posta O:-)
Balam się że zabraknie mi czasu i nie
Napisze go ale mi się udało
Zobaczenia jutro

***

Zdjecia :








środa, 4 listopada 2015

dzień 6

Dzisiaj jest środa
a więc kolejny dzień z postem...
***
No a więc tak:
1 lekcja dodatkowa matematyka i przygotowanie do konkursu :)
2 lekcja język polski i nudy xd
3 lekcja (miał być angielski) konkurs no poszedł łatwo :D
4 lekcja matematyka (fajna lekcja)
5 lekcja religia ksiądz grał nam na gitarze :)
6 lekcja ja i Julia  poszliśmy na świetlice ale oni szli na małą salkę zabaw
a tam bawiliśmy się z dziećmi (co najzabawniejsze salka 6-10lat xd)
7 lekcja dodatkowy angielski - ćwiczenia i tak poza tym nudyyyy....
Potem powrót do domu wracałam z Julią,Patrycją,Karoliną i Wiktorią.
Szliśmy i gadaliśmy
o różnych rzeczach :)
***
Potem w domu 
zjadłam obiad i zimny jogurt 
odrobiłam lekcje i z matmy było dodatkowe zadanie i je sobie 
odrobiłam.
Potem pooglądałam sobie szkołę
i chyba ukrytą prawdę...
Usiadłam i zaczełam pisać
dla was posta.
Potem nie wiem co będę robiła może zrobię jeszcze
jednego posta ale wątpie :)
                                                                  Dozobaczenia 

wtorek, 3 listopada 2015

Dzień 5- głupi zakład

hej! 
Dzisiejszy dzień -wtorek
był bardzo ciekawy między innymi
1 lekcja j.polski:
-dyktando 
-zadania (jak na normalnej lekcji...
2 lekcja przyroda:
-doświadczenia (normalna lekcja)
-ćwiczenia
3 lekcja w-f:
-hmmm....Co może być na w-f ...ćwiczenia :)
4 lekcja angielski
-czytanie
-pisanie
-słuchanie piosenki
-itd.
5 lekcja matematyka
-ćwiczenia
dodawanie i odejmowanie
-itp.
6 lekcja muzyka
-nie pamiętam co było ;) 

***

Na  5 lekcji założyłam się z Wiktorią.S i Martinem.S że nie uda się
im mnie roześmiać iż siedzę z nią w ławce a Martin obok mnie
ciągle mnie próbowali roześmia ale im się
nie udało..,
Przerwa tak samo nie udało im się.....
Iż jestem dobroduszna dałam im jeszcze jedną szansą i kolejną
godzine ale im się nie udało i tak 2h i 15min bez śmiechu...
Potem skączyłam lekcje i Wiktoria mnie próbowała przekonać ale jej się nie udało.

***

Gdy wróciłam do domu
zjadłam obiadek (ziemniaczki,sosik i mięsko) poszłam odrabiać lekcje
gdy szkączyłam obejrzałam telewizje pogadałam z siostrą
(i nadal się nie zaśmiałam) xd...
Siadłam i zaczełam pisać posta ....
Dozobaczenia jutro :)


poniedziałek, 2 listopada 2015

Dzień 4-lekcja gitary

Hey!
No a więc tak spałam do około 9:00,potem mama mnie obudziła 
ponieważ mieliśmy iść na mszę na cmętarz.
Zjadłam śniadanko (nie pamiętam co xd),
potem ogarnełam się i ubrałam.
Posiedziałam na snapie, Instagramie i Facebooku,a
potem pojechałam na mszę ...
Tam było to co na normalnej mszy,potem przyjechaliśmy na obiad
ogółem była czarnina (ale ,że ja nie jestem Vampirem)ale ja jej nie jadłam
 ja miałam sałatkę, steka i kawałek kurczaczka.
Po obiadku znowu posiedziałam w necie
,gdy siedziałam w kuchni i oglądałam TV moja mama zbierała się 
do pracy gdy poszła pozwoliła mi włączyć komputer
(ponieważ mam karę wcześniej nie mogłam)...
Siadłam i weszłam na YT i fb itp.
`Potem iż ja i moja siostra jesteśmy głupie poszliśmy do łazienki
i pomalowaliśmy sobie całe twarze (dosłownie nie licząc oczu i ust)
różnymi kosmetykami...
Potem nic ciekawego nie robiłam...
Postanowiłam napisać posta i go piszę...
Teraz dochodzę do momentu pisania i jest godzina 16:44...
O 18:30 mam lekcję gitary,
moja siostra teraz coś ogląda i tam jest (J.Dąbrowski, smav i skkf)...
Dobra kończę papa kochani <3
Dozobaczenia!

~Gdzie dwóch się bije tam trzeci jest debilem i spada z mostu
                                                                                        -Jaś Dąbrowski

niedziela, 1 listopada 2015

Dzień 3

Gdy dzisiaj mi się niechce  pisać posta wgl mam kare tak w skrucie:
-śniadanie
-kościul
-cmentarz
-inny cmentarz
-jeszcze inny cmetarz
-obiadek
-fajna zabawa
-kolacja
-fajna zabawa
-spacer z psem
-

sobota, 31 października 2015

Halloween- special #1

Halloween to święto nie obchodzone hucznie w Polsce,
ale niektóre osoby chodzą po domach i proszą o cukierki...
W Anglii i innych krajach Halloween obchodzone jest huczniej 
niż w naszym kraju.

***

A wy chodzice po domach i prosicie o cukierki ?
Czy może jesteście nękani przez rodziców i nie możecie
chodzić po słodkości ?
Albo po prostu nie chce wam się ?

***
Ja nie chodzę ponieważ moi rodzice są katolikami (zwłaszcza mama)
i nie pozwala mi na takie bzdury ... 

***

Ale musicie mi przyznać ,że to tylko zabawa :)



Dzień 2 #2-ZHP i kuzyn Davit

Po napisaniu wcześniejszego posta
posiedziałam chwilkę i go jeszcze raz przeanalizowałam.
Doszłam do wniosku ,że jest "ok".
Do mojej torby spakowałam termos,4 kubki,zmiotkę(taką małą) i znicz.
Ubrałam glany (takie buty z blachą na palcach XD),
2 bluzy,czapkę i arafatkę, i ruszyłam w drogę do Oli (to ta co w 1 części zabrała mnie do sklepu)
gdyż mieszkamy na przeciwległych ulicach...
Słuchałam muzyki (rap'u).
Po przejściu przez ulicę szłam kawałek i minełam dom Karoliny (koleżanki),
wędrowałam jeszcze 3 minutki i doszłam do szerokiej,
czarnej bramy.Weszłam przez furtkę i powolnym krokiem
zmierzałam ku  wejściu.
Kliknełam mały biały dzwonek przy otwieraniu dzwi usłyszałam :
Ola-powiedziała mama Oli
Ola,Ola-powiedziała Ola(dużo Ola xd)
Hej-powiedziałam wyłączając muzyczkę
Hej-odpowiedziała Ola
Rozmawialiśmy przez całą drogę gdy doszliśmy pod hufiec
tam już wszyscy (z naszego zastępu czyli 6 osób)byli.
Ruszyliśmy na cmętaż a tam szukaliśmy opuszczonych,starych i zapomnianych grobów,
posprzątaliśmy je i zapaliliśmy na każdym znicz (teraz wiecie po co był mi ten znicz).
Potem poszliśmy na plac zabaw na piastowską (nie bawiliśmy się)
tam ja nalałam herbatki każdemu niestety nie posłodziłam jej i piliśmy gorzką.
Omówiliśmy pare spraw organizacyjnych i poszliśmy pare
razy zjechać na linie...
Potem poszliśmy znów pod hufiec na normalną zbiórkę
tam świetnie się bawiliśmy,graliśmy w gry i śpiewaliśmy piosenki...
Napisaliśmy straszną historię i słuchaliśmy gawędy mówioną przez
druhnę Asię...
Potem Ola zawiozła mnie do domku tam co zjadłam siadłam i zaczełam pisać
drugą część ale w połowie poszłam na spacer z psem...
Poszliśmy (ja,Zuzia i kuzyn z angli Davit) do okoła działek
i wróciliśmy oni jedzą teraz kolację (19:27) a ja to dokańczam.
Moim zdaniem ten dzień był ciekawy...
Widzimy się jutro dozobaczenie ! :)

Dzień 2 #1-wyprawa do sklepu

Dzisiejszy dzień -Sobota zapowiada się świetnie! :)
Gdyż to jedyny dzień w który mogę się porządnie wyspać spałam
tak do 10:00 potem wstałam Zuzi już nie było
gdyż pojechała do szpitala (nie nic się jej nie stało pojechała znów do kuzyna).
Zjadłam śniadanko-płatki z mlekiem....
Potem ogarnełam się i ubrałam
miałam w planach napisać tego posta wcześniej lecz
przyjechała po mnie koleżanka (Ola) i wyciągneła mnie do sklepu
więc zabrałam pieniądze i ruszyliśmy...
Gdyż od sklepu dzieli mnie 0,5 ulicy dotarliśmy bardzo szybko
ona kupiła 2 wody,4 batony (marsy chyba) i zapalniczkę,
a ja tylko znicz(po co on mi był dowiecie się w 2części XD).
Przed sklepem do ławki był przyczepiony duży czarny pies 
 (a że ja kocham pieski od razu zaczełam go głaskać)...
Potem pojechaliśmy do domu a tam ja założyłam soczewki
(bo w sklepie byłam w okularach)...
Zrobiłam herbatkę w termos i siadłam przed komputerem,
posiedziałam chwilę na YT i fb...
Postanowiłam ,że dzisiaj będą 2-3 części mojego dnia
ponieważ dużo się dzisiaj wydarzy...
Między innymi:
-Zbiórka harcerska (4-5 godzinna),
-Obiad:),
-Szpital (u kuzyna),
-Kolacja.
I to chyba wszystko na teraz cześć i czołem kluski z rosołem :)
Dozobaczenia niebawem !



piątek, 30 października 2015

Dzień 1

Dziś dzień zapowiadał się normalnie jak zawsze o 7:00 zadzwonił podły budzik zmęczenia oczywiście jak to ja wyłączyłam go a potem spałam jeszcze 15 minut....Słyszę jak dzwoni budzik ojca,spojrzałam w prawo lustro i tam moja brzydka morda:) zerknełam w lewo niepościelone,puste łóżko siostry.Usłyszałam czyjś cichy głos dobiegający z zza ściany:
Acha... siostra ogląda Pielęgniarki-pomyślałam
Wstałam i powolnym krokiem zmierzałam ku kuchni,siadłam przy stole na małym białym talerzyku  leżała kanapka z serem przy której była szklanka z herbatą.Gdy już zjadłam kanapkę wcześniej przygotowaną przez mamę poszłam i się ogarnełam (co robię szybko).Podczas zakładania soczewek kontaktowych Zuzia (moja siostra) skączyła jeść śniadanie potem się ubrałam w szare dresy,białą bluzkę i czarną bluzę w białe paski.Zabrałam plecak wraz z kurtką kurtkę i ruszyłam do szkoły.Jadąc rowerem wraz z siostrą prawe potrąciła nas koparka ponieważ przy naszej szkole budują Orlik'a. -Pierwsza lekcja-Godzina Wychowawcza i oczywiście apel o ekologi.Uszy mi pękały gdy jedna uczennica klasy 5 śpiewała (to znaczy fałszowała)...
Druga lekcja-Technika nie wiem co robiliśmy ponieważ nic nie robiłam bo mi się nie chciało...
Trzecia lekcja-Historia a ,że ja tą lekcje lubię to uważałam (i też dlatego ,że siedzę przy biurku nauczyciela)...
Czwarta lekcja-Matematyka (moja ulubiona lekcja) 
Piąta lekcja-Przyroda omawialiśmy sprawdzian i byłam zła ponieważ brakowało mi 0,5 punktu do oceny 5...
Szósta lekcja-J.Polski pisaliśmy wypracowanie z lektury "Ten obcy"
Siódma lekcja-WDŻ oglądaliśmy film o dorastaniu ....
Ósma lekcja-Dodatkowy Polski beka jak zawsze...

No i powrót do domu z Amandą która miała cipsy i je jedliśmy...Gdy byłam już w domu zjadłam ziemniaki i od razu pojechałam do kuzyna który jest w szpitalu siedziałam u niego tak do około 20:15 zjadłam płatki i weszłam na bloga koleżanki pomyślałam:
-Tez założę bloga,nawet jak nikt nie będzie mnie czytał...
No i zabrałam się do pisania tak o 21;00 teraz posiedze na fb itp. Do puzna i pójdę spać

Dziękuję za uwagę!
Do zobaczenia jutro moi drodzy :)

O mnie i Bloggu :)

Hey!Mam na imię Ola
 Jestem właścicielką tego jakże pięknego Blogga!
FunDayByOla co znaczy Dzień zabawy przez Olę.
Na tej stronie nie będzie żadnych wulgarnych i
niecenzuralnych zdarzeń. Będę opisywała moje
codzienne a zarazem ciekawe sytuacje z życia :)
Mam nadzieję ,że dam radę codziennie wstawiać
post ,ale jakby mi się to nie udało z powodu np.
braku internetu itp.Wstawię dwa posty jednego dnia
To tyle z mojej strony. Cześć!